Przeskocz do treści

Ładowarka na budowie

189Choć przyjęło się, że o wiele korzystniej jest rozmawiać z kierownikiem budowlanym niż czytać wpisy to i tak zachęcam was do zapoznania się z moim zdaniem na temat ładowarki na budowie. Oczywiście nie mam tutaj na myśli typowej ładowarki do telefonu, a raczej specjalną łopatę, która pozwala nam szybko załadować każdy kruszec od razu na naczepę. Ładowarki takie nie są ani drogie ani nowe. Już w XIX wieku we Francji prości chłopi korzystali z takich narzędzi w celu przyspieszenia swojej pracy. Obecnie ładowarki są w pełni cyfrowe. Co prawda trzeba przejść specjalne przeszkolenie, aby móc się nimi posługiwać jest nie jest to konieczne, równie dobrze można sprawnie posługiwać się nimi jedynie z instrukcjami uzyskanymi od bardziej doświadczonego kolegi, ponieważ większość z niech nie jest samojezdna, a więc nie potrzeba specjalnego pozwolenia tak samo jak w przypadku wózka widłowego. Trzeba jednak zaznaczyć, że ładowarka taka nie jest pozbawiona wad, a największą z nich jest to, że jest to urządzenie o bardzo wąskich zastosowaniach w porównaniu np. do koparki.